Maja od około 2-3 lat ma bóle głowy. Dwa lata temu kontrolnie zrobiliśmy tomografię, która nie wykazała żadnych przyczyn mogących powodować te bóle. W październiku 2015 r zdarzył się jednorazowy napad, podczas którego Maja zsiniała, zaczęła się dusić własną śliną (bo przy napadzie dostaje się ślinotoku) i zwiotczała).  Niestety, nie wykonano wówczas ani tomografii ani rezonansu, a EEG zrobiono dopiero na 3 dzień.

EEG to badanie fal mózgowych, dzięki któremu można określić, czy jest padaczka czy też nie. Podobne do badania kardiologicznego ( zamiast spisu akcji serca jest spis fal mózgowych – za wysokie i za częste są objawem padaczki).

Wtedy u Majki wyszły lekko powyżej normy, ale tak naprawdę zdrowi ludzie również nie mają typowych wyników.

Obecne badania robione były w szpitalu pod kątem poprzedniego zdarzenia – sprawdzenia przyczyny nieustających bólów głowy oraz diagnozy w kierunku padaczki. Teraz czekamy na wynik.

17

W najbliższym czasie czeka nas jeszcze wizyta u kardiologa dziecięcego, najlepszego w Polsce, dr Elżbiety Kukawczyńskiej. Na badaniu podstawowym wykryto szmery nad sercem, więc bez echokardiogramu się nie obejdzie. Musimy sprawdzić, co się dzieje w sercu Majeczki. 
Następnie musimy jeszcze zrobić badanie USG bioder i kolan, bo ewidentnie widać, że coś jest z nimi nie tak. Przy rannym ustawianiu Mai na nóżkach ma problemy – nie prostuje ich. Tak że trzeba sprawdzić, co się dzieje.